Pan Jezus powiedział:
„Bo gdzie jest wasz skarb, tam będzie i wasze serce.” (Mateusza 6:21, UBG)
Świat walczy o uwagę. Ciało domaga się bodźców. System świata nieustannie proponuje obrazy, dźwięki, przyjemności i ucieczki. Łatwo więc przenieść ciężar rozważań wyłącznie na grzech, na zagrożenia, na to, co odbiera nam czas i skupienie.
Jednak Ewangelia nie zaczyna się od grzechu. Zaczyna się od Boga.
„Na tym polega miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, lecz że on nas umiłował i posłał swego Syna jako przebłaganie za nasze grzechy.” (1 Jana 4:10, UBG)
To nie człowiek pierwszy szukał Boga. To Bóg pierwszy umiłował. Krzyż nie jest odpowiedzią człowieka. Krzyż jest inicjatywą Boga.
Jeżeli skupimy się wyłącznie na analizowaniu upadków, łatwo wpadniemy w ciężar potępienia. A przecież Pismo mówi:
„Teraz więc nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie.” (Rzymian 8:1, UBG)
Łaska nie jest pobłażliwością wobec grzechu. Jest mocą, która podnosi wzrok z siebie na Chrystusa.
„Albowiem łaską jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie z was; dar to Boga.” (Efezjan 2:8, UBG)
Świat przyciąga, bo obiecuje przyjemność. Ciało ciąży ku temu, co widzialne. Ale Ewangelia nie mówi: patrz nieustannie na swój grzech. Ewangelia mówi: patrz na Baranka.
„Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata.” (Jana 1:29, UBG)
To spojrzenie zmienia serce. Nie strach. Nie samooskarżenie. Nie ciągłe analizowanie własnej słabości. Lecz kontemplacja miłości objawionej na krzyżu.
„My miłujemy go, ponieważ on pierwszy nas umiłował.” (1 Jana 4:19, UBG)
Serce nie uwalnia się przez przymus. Serce uwalnia się przez większą miłość. Kiedy skarbem staje się Chrystus, inne rzeczy tracą dominację. Nie dlatego, że zostały brutalnie wyrwane, lecz dlatego, że przestały być centrum.
Paweł nie mówił: wszystko porzuciłem, bo się bałem. Mówił:
„Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, mojego Pana.” (Filipian 3:8, UBG)
To kwestia wartości. Jeśli Chrystus staje się największym skarbem, serce naturalnie podąża ku Niemu.
Krzyż objawia nie tylko powagę grzechu, ale przede wszystkim ogrom miłości.
„Bóg zaś okazuje nam swoją miłość przez to, że gdy jeszcze byliśmy grzesznikami, Chrystus za nas umarł.” (Rzymian 5:8, UBG)
Nie gdy się poprawiliśmy. Nie gdy byliśmy silni. Gdy byliśmy grzesznikami.
Dlatego walka o uwagę nie jest przede wszystkim walką przeciw czemuś. Jest walką o spojrzenie na Kogoś.
„Patrząc na Jezusa, sprawcę i dokończyciela wiary…” (Hebrajczyków 12:2, UBG)
Gdzie jest skarb — tam będzie serce. Jeżeli skarbem stanie się miłość Boga objawiona w Chrystusie, serce zacznie się tam kierować.
Łaska nie pomniejsza świętości. Łaska prowadzi do przemiany.
„Albowiem objawiła się łaska Boga, która przynosi zbawienie wszystkim ludziom; nauczając nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i światowych pożądliwości, trzeźwo, sprawiedliwie i pobożnie żyli na tym świecie.” (Tytusa 2:11–12, UBG)
To łaska uczy wyrzeczenia. Nie lęk. Nie presja. Nie religijna surowość.
Dlatego centrum nie jest grzech. Centrum jest krzyż.
Nie pytanie: ile jeszcze zawiodłem.
Lecz pytanie: jak wielka jest Jego miłość.
Bo gdzie jest skarb — tam będzie serce.
A największym skarbem jest Chrystus ukrzyżowany i zmartwychwstały.

