Poniżej przedstawiam porównanie „Chrystusa eucharystycznego” w nauczaniu Kościoła rzymskokatolickiego z Jezusem Chrystusem objawionym w Piśmie Świętym.
W centrum nauczania Kościoła rzymskokatolickiego znajduje się doktryna eucharystii rozumianej jako rzeczywista, substancjalna obecność Chrystusa w konsekrowanym chlebie i winie. Według tej nauki, po słowach konsekracji dokonuje się przeistoczenie, w którym substancja chleba i wina zostaje przemieniona w ciało i krew Chrystusa, mimo że zewnętrzne postacie pozostają niezmienione. W konsekwencji hostia jest czczona, adorowana i traktowana jako realnie obecny Chrystus. Tak ukształtowana doktryna prowadzi do obrazu „Chrystusa eucharystycznego” – Chrystusa zamkniętego w sakramencie, dostępnego poprzez kapłańską czynność i powtarzalny rytuał.
Tymczasem biblijny Jezus Chrystus objawiony w Nowym Testamencie jest Osobą żywą, zmartwychwstałą i uwielbioną, zasiadającą po prawicy Ojca, a nie obecnością sakramentalną pod postacią materii. Pismo mówi jednoznacznie: „A gdy to powiedział, został uniesiony w górę, a obłok zabrał go sprzed ich oczu” (Dzieje Apostolskie 1:9, UBG), oraz dalej: „Którego niebo musi zatrzymać aż do czasów odnowienia wszystkiego” (Dzieje Apostolskie 3:21, UBG). Chrystus po wniebowstąpieniu nie jest fizycznie obecny na ziemi w wielu miejscach jednocześnie, lecz pozostaje w niebie aż do swego powrotu.
W nauczaniu katolickim eucharystia ma charakter ofiarniczy – msza jest określana jako bezkrwawa ofiara, uobecniająca ofiarę krzyża. Tymczasem Biblia podkreśla absolutną jednorazowość i wystarczalność ofiary Chrystusa. List do Hebrajczyków mówi: „A On, złożywszy jedną ofiarę za grzechy, na zawsze zasiadł po prawicy Boga” (Hebrajczyków 10:12, UBG), oraz dalej: „Jedną bowiem ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęcani” (Hebrajczyków 10:14, UBG). Biblijny Chrystus nie jest ponownie składany, uobecniany ani reprezentowany w ofierze, lecz Jego dzieło jest dokonane, zakończone i wystarczające.
Chrystus eucharystyczny w katolickim ujęciu staje się również przedmiotem kultu poprzez adorację hostii. Tymczasem Jezus w Piśmie kieruje uwagę wierzących nie ku materialnym elementom, lecz ku relacji duchowej i wierze. Sam powiedział: „Bóg jest Duchem, a ci, którzy mu oddają cześć, muszą oddawać cześć w duchu i w prawdzie” (Jana 4:24, UBG). Biblia nigdzie nie ukazuje praktyki adorowania chleba ani oddawania czci elementom materialnym jako obecności Chrystusa.
Kluczowym tekstem przywoływanym w obronie eucharystii jest szósty rozdział Ewangelii Jana, gdzie Jezus mówi o jedzeniu Jego ciała i piciu Jego krwi. Jednak sam kontekst wyjaśnia, że Jezus używa języka duchowego, nie sakramentalnego. Po tym nauczaniu mówi bowiem: „Duch jest tym, który ożywia, ciało nic nie pomaga. Słowa, które ja mówię do was, są duchem i są życiem” (Jana 6:63, UBG). Jezus nie kieruje słuchaczy ku rytuałowi, lecz ku wierze: „Kto wierzy we mnie, ma życie wieczne” (Jana 6:47, UBG). Zestawienie tych wypowiedzi pokazuje, że „spożywanie” Chrystusa oznacza przyjęcie Go przez wiarę, a nie fizyczne konsumowanie Jego ciała.
Biblijny Jezus Chrystus jest jedynym Pośrednikiem między Bogiem a ludźmi, działającym bez ziemskiego kapłaństwa. „Jeden jest bowiem Bóg i jeden pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus” (1 Tymoteusza 2:5, UBG). Tymczasem w systemie eucharystycznym konieczna staje się obecność kapłana, który posiada rzekomą moc sprowadzania Chrystusa na ołtarz. Jest to fundamentalna różnica: w Biblii Chrystus jest dostępny bezpośrednio każdemu wierzącemu przez Ducha Świętego, nie przez sakrament.
Nowy Testament naucza, że prawdziwa obecność Chrystusa w wierzącym ma charakter duchowy, a nie materialny. „Chrystus w was, nadzieja chwały” (Kolosan 1:27, UBG). „Czy nie wiecie, że wasze ciało jest świątynią Ducha Świętego?” (1 Koryntian 6:19, UBG). Chrystus nie zamieszkuje w chlebie, tabernakulum czy monstrancji, lecz w człowieku, który uwierzył. To wierzący są świątynią, a nie sakramentalna przestrzeń.
W katolickiej teologii eucharystycznej Jezus jest w pewnym sensie „uświęcony” i „rozdzielany” przez instytucję kościelną. Tymczasem biblijny Chrystus sam rozdaje życie tym, którzy wierzą, niezależnie od struktur religijnych. „Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze mnie” (Jana 14:6, UBG). Nie mówi: przez sakrament, przez kapłana czy przez ołtarz, lecz przez Osobę.
Ostatecznie Chrystus eucharystyczny jest Chrystusem powtarzalnym, zamkniętym w rytuale, zależnym od instytucji i obecnym w sposób materialny. Biblijny Jezus Chrystus jest Chrystusem raz ofiarowanym, na zawsze żywym, obecnym duchowo w wierzących i oczekiwanym w przyszłym, widzialnym powrocie. „I tak przyjdzie, jak go widzieliście idącego do nieba” (Dzieje Apostolskie 1:11, UBG).
Z perspektywy Pisma różnica ta nie jest drugorzędna. Dotyka samego centrum ewangelii: czy zbawienie i społeczność z Chrystusem opierają się na wierze w dokonane dzieło krzyża, czy na ciągłym uczestnictwie w sakramencie. Biblia odpowiada jednoznacznie: „A to jest dzieło Boga, abyście wierzyli w tego, którego on posłał” (Jana 6:29, UBG).

