Przeanalizujmy dwa teksty razem, Rzymian 10:9–10 i Łukasza 6:46 które wzajemnie się interpretują i równoważą, odsłaniając biblijne znaczenie wiary w zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa jako Pana.
Najpierw tekst fundamentalny:
„Jeśli więc ustami swoimi wyznasz Pana Jezusa i uwierzysz w swoim sercu, że Bóg go wzbudził z martwych, będziesz zbawiony.
Sercem bowiem wierzy się ku sprawiedliwości, a ustami wyznaje się ku zbawieniu.”
(Rzymian 10:9–10, UBG)
Paweł nie mówi tu o wierze w jakąkolwiek ideę, lecz o konkretnym fakcie historycznym i teologicznym: Bóg wzbudził Jezusa z martwych. Wiara ta nie jest abstrakcyjna – dotyczy zmartwychwstałej Osoby, która żyje i panuje. Zmartwychwstanie jest pieczęcią Ojca na dziele krzyża i potwierdzeniem, że Jezus jest tym, za kogo się podawał.
Jednocześnie Paweł używa bardzo precyzyjnego języka. Nie mówi tylko: „uwierz w Jezusa”, lecz:
„wyznasz Pana Jezusa”.
Greckie Kyrios Iēsous oznacza Jezusa jako Władcę, nie tylko Zbawiciela. To kluczowe, bo w świecie rzymskim „Kyrios” było tytułem cesarskim. Wyznanie „Jezus jest Panem” było deklaracją lojalności, zmiany panowania i nowej tożsamości.
Wiara „sercem” w tym fragmencie nie oznacza emocji, lecz centrum osoby – miejsca decyzji, woli i zaufania. To wiara, która prowadzi „ku sprawiedliwości”, czyli do nowej pozycji przed Bogiem, a nie do moralnej poprawy jako warunku.
Ale właśnie tutaj pojawia się konieczny kontekst słów Jezusa:
„Dlaczego mówicie do mnie: Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię?”
(Łukasza 6:46, UBG)
Jezus nie kwestionuje używania tytułu „Pan”, lecz demaskuje pustą deklarację, która nie pociąga za sobą realnego uznania Jego autorytetu. Innymi słowy: można wymawiać poprawne wyznanie, a jednocześnie nie poddać się Jego panowaniu.
To prowadzi nas do kluczowego napięcia, które Biblia rozwiązuje, a religia często wypacza.
Paweł w Rzymian 10 nie naucza zbawienia przez słowa, a Jezus w Łukasza 6 nie naucza zbawienia przez uczynki. Obaj mówią o tej samej rzeczywistości z dwóch stron:
– Paweł opisuje wejście do zbawienia,
– Jezus opisuje dowód autentyczności tej wiary.
Wyznanie „Jezus jest moim Panem” w sensie biblijnym oznacza: uznaję Jego prawo do mojego życia. Zmartwychwstanie nie jest tylko faktem do przyjęcia, lecz wydarzeniem, które ustanawia Jezusa Panem żywych i umarłych:
„Na to bowiem Chrystus umarł i zmartwychwstał, aby panował i nad umarłymi, i nad żywymi.”
(Rzymian 14:9, UBG)
Dlatego Jezus w Łukasza 6 nie mówi: „jeśli nie czynicie, nie jesteście zbawieni”, lecz pokazuje, że brak posłuszeństwa ujawnia brak prawdziwego uznania Jego panowania. Nie posłuszeństwo zbawia, ale brak owocu obnaża brak wiary.
To doskonale współgra z dalszym nauczaniem Pawła:
„Czyż nie wiecie, że jeśli oddajecie się jako niewolnicy ku posłuszeństwu, jesteście niewolnikami tego, komu jesteście posłuszni?”
(Rzymian 6:16, UBG)
Wiara w zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa jako Pana oznacza więc zmianę pana, a nie tylko zmianę przekonań. Zmartwychwstanie ogłasza, że Jezus żyje, mówi, prowadzi i ma prawo wymagać posłuszeństwa – nie jako tyran, lecz jako Ten, który pierwszy oddał życie.
Dlatego Nowy Testament nigdy nie oddziela wiary od nowego życia, ale zawsze zachowuje właściwą kolejność:
najpierw wiara i usprawiedliwienie, potem posłuszeństwo jako owoc.
Jak pisze Jakub (nie w kontrze do Pawła, lecz w zgodzie z nim):
„Wiara, jeśli nie ma uczynków, jest martwa sama w sobie.”
(Jakuba 2:17, UBG)
Martwa – czyli pozbawiona życia zmartwychwstałego Chrystusa.
Podsumowując:
Rzymian 10:9–10 mówi, jak człowiek zostaje zbawiony – przez wiarę serca w zmartwychwstałego Jezusa i wyznanie Jego panowania.
Łukasza 6:46 mówi, jak rozpoznać, że to wyznanie jest prawdziwe – przez życie poddane Jego słowu.
Nie chodzi o doskonałość, lecz o nowy kierunek.
Nie o religijny wysiłek, lecz o rzeczywiste uznanie Jezusa jako żyjącego Pana.
Wiara, która nie uznaje Jego panowania, nie jest wiarą w zmartwychwstałego Chrystusa, lecz jedynie w ideę Jezusa z przeszłości.

