„Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa, który pobłogosławił nas wszelkim duchowym błogosławieństwem w miejscach niebiańskich w Chrystusie” (Efezjan 1:3, UBG). „I razem z nim wzbudził i razem posadził w miejscach niebiańskich w Chrystusie Jezusie” (Efezjan 2:6, UBG).
Grecki tekst Textus Receptus w Efezjan 1:3 zawiera formę „ὁ εὐλογήσας ἡμᾶς”, czyli „ten, który pobłogosławił nas”. Jest to imiesłów czasu aoryst, wskazujący na czynność dokonaną, zamkniętą, niepowtarzaną. Nie mówi „będzie błogosławił” ani „błogosławi”, lecz „pobłogosławił”. Dalej pojawia się wyrażenie „ἐν πάσῃ εὐλογίᾳ πνευματικῇ”, czyli „wszelkim duchowym błogosławieństwem”, co wskazuje na pełnię, bez braków. Lokalizacja tego stanu jest określona jako „ἐν τοῖς ἐπουρανίοις ἐν Χριστῷ”, czyli „w miejscach niebiańskich w Chrystusie”, co oznacza, że to błogosławieństwo nie jest ziemskie ani przyszłe, lecz związane z pozycją w Chrystusie.
W Efezjan 2:6 występują trzy czasowniki w aoryście: „συνήγειρεν” – „wzbudził razem”, „συνεκάθισεν” – „posadził razem”, oba w formie dokonanej. Tekst nie mówi o przyszłym wzbudzeniu ani przyszłym zasiadaniu, lecz o rzeczywistości już dokonanej. To, co historycznie stało się z Chrystusem – Jego zmartwychwstanie i wywyższenie – zostaje przypisane wierzącym jako fakt już dokonany „razem z Nim”.
Zestawienie tych dwóch fragmentów pokazuje jedną spójną prawdę: wierzący nie tylko otrzymali błogosławieństwo, ale zostali już umieszczeni w określonej pozycji duchowej. Efezjan 1:3 mówi o darze: „pobłogosławił nas wszelkim duchowym błogosławieństwem”, natomiast Efezjan 2:6 mówi o pozycji: „posadził w miejscach niebiańskich”. Oba te stany są wyrażone jako dokonane i aktualne.
Nie ma tu procesu zdobywania błogosławieństw ani stopniowego dochodzenia do pozycji. Tekst nie sugeruje, że wierzący dopiero będą błogosławieni lub że dopiero zasiądą w miejscach niebiańskich. Wszystko to jest przedstawione jako fakt wynikający z bycia „w Chrystusie”. Wyrażenie „ἐν Χριστῷ” jest kluczowe, ponieważ wskazuje, że wszystko, co dotyczy Chrystusa w Jego wywyższeniu, zostaje przypisane tym, którzy są w Nim.
W świetle tych wersetów błogosławieństwa duchowe nie są czymś rozproszonym w czasie ani uzależnionym od przyszłych wydarzeń, lecz stanowią pełnię już daną. Podobnie pozycja w miejscach niebiańskich nie jest przyszłą nagrodą, lecz obecną rzeczywistością duchową. To oznacza, że wierzący funkcjonuje na ziemi, ale jego rzeczywista pozycja wobec Boga jest określona przez to, co już zostało dokonane w Chrystusie.
Ta sama zasada pojawia się w innych miejscach Pisma: „Kto słucha mojego słowa i wierzy temu, który mnie posłał, ma życie wieczne… lecz przeszedł ze śmierci do życia” (Jana 5:24, UBG). „My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia” (1 Jana 3:14, UBG). W każdym przypadku mamy do czynienia z językiem faktów dokonanych, które stanowią podstawę obecnej rzeczywistości wierzącego.
Zatem Efezjan 1:3 i 2:6 razem ukazują, że zarówno błogosławieństwa, jak i pozycja wierzącego zostały już dane i ustanowione w Chrystusie. Nie są one celem do osiągnięcia, lecz rzeczywistością do poznania i życia w niej.
„A bez wszelkiego sprzeciwu mniejsze bywa błogosławione przez większe” (Hebrajczyków 7:7, UBG).
Grecki tekst Textus Receptus brzmi: „χωρὶς δὲ πάσης ἀντιλογίας τὸ ἔλαττον ὑπὸ τοῦ κρείττονος εὐλογεῖται”. Kluczowe jest tu słowo „εὐλογεῖται” – „jest błogosławione”, oraz przeciwstawienie „τὸ ἔλαττον” (mniejsze) i „τοῦ κρείττονος” (większego). Werset ten formułuje zasadę porządku: błogosławieństwo w sensie przekazywania wyższości, autorytetu lub łaski pochodzi od większego ku mniejszemu. W kontekście rozdziału chodzi o Melchizedeka błogosławiącego Abrahama, co wykazuje wyższość Melchizedeka.
Zasada ta dotyczy więc określonego rodzaju błogosławieństwa, które polega na przekazywaniu czegoś od wyższego do niższego. W tym sensie człowiek nie może błogosławić Boga, ponieważ nie jest większy od Boga ani nie może Mu przekazać łaski, życia czy wyższości. Bóg jest źródłem wszelkiego błogosławieństwa, jak czytamy: „Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa, który pobłogosławił nas…” (Efezjan 1:3, UBG). Tam Bóg jest tym, który błogosławi, a człowiek jest odbiorcą.
Jednak Pismo wielokrotnie mówi: „Błogosław, duszo moja, PANA” (Psalm 103:1, UBG). W tym miejscu użyte jest hebrajskie słowo „בָּרַךְ” (barak), które oprócz znaczenia przekazywania błogosławieństwa oznacza także „wysławiać, czcić, uznawać za błogosławionego”. W tym sensie „błogosławienie Boga” nie polega na dawaniu Mu czegokolwiek, lecz na uznaniu Jego wielkości, chwale i dobroci.
Zatem w Piśmie występują dwa powiązane, ale różne znaczenia „błogosławienia”. Pierwsze, zgodne z Hebrajczyków 7:7, oznacza przekazywanie błogosławieństwa z wyższego do niższego i w tym sensie tylko Bóg lub ktoś wyższy może błogosławić niższego. Drugie oznacza wypowiadanie dobra o kimś, uwielbienie, dziękczynienie i uznanie wartości – i w tym sensie człowiek może „błogosławić Boga”.
Dlatego człowiek nie błogosławi Boga w sensie nadawania Mu czegoś, lecz błogosławi Go w sensie wyznawania: uznaje Go jako źródło wszelkiego dobra i ogłasza Jego chwałę. Nie jest to działanie wbrew zasadzie z Hebrajczyków 7:7, ponieważ dotyczy innego aspektu tego samego słowa.
„Lecz wam, którzy słuchacie, mówię: Miłujcie waszych nieprzyjaciół, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają” (Łukasza 6:27–28, UBG). „A ja wam mówię: Miłujcie waszych nieprzyjaciół, błogosławcie tym, którzy was przeklinają, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą i módlcie się za tych, którzy was krzywdzą i prześladują” (Mateusza 5:44, UBG). „Błogosławcie tych, którzy was prześladują; błogosławcie, a nie przeklinajcie” (Rzymian 12:14, UBG).
We wszystkich tych miejscach użyte jest greckie słowo „εὐλογεῖν” (eulogein), które dosłownie oznacza „mówić dobrze”, „wypowiadać dobre słowa”, „ogłaszać dobro nad kimś”. Składa się ono z „εὖ” (dobrze) i „λέγω” (mówić). W przeciwieństwie do kontekstu z Hebrajczyków 7:7, gdzie błogosławieństwo oznacza przekazywanie czegoś od większego do mniejszego, tutaj nacisk pada na mowę i postawę serca, a nie na hierarchię.
Polecenie Jezusa i apostoła Pawła nie oznacza więc, że człowiek staje się „większy” od swojego nieprzyjaciela ani że przekazuje mu jakąś duchową wyższość. Oznacza natomiast świadome działanie wbrew naturalnej reakcji ciała. Zamiast odwzajemniać przekleństwo przekleństwem, wierzący ma wypowiadać dobro, życzyć dobra i zwracać się do Boga w modlitwie za tych ludzi.
„Błogosławcie tym, którzy was przeklinają” oznacza więc: nie odpowiadaj złym słowem na złe słowo, lecz mów dobro. „Módlcie się za tych, którzy was oczerniają” pokazuje, że to błogosławieństwo ma również wymiar skierowany do Boga – proszenie, aby Bóg okazał im miłosierdzie, prowadzenie i dobro. „Błogosławcie, a nie przeklinajcie” (Rzymian 12:14) podkreśla absolutny kontrast między dwoma sposobami reagowania: albo wypowiadasz zło, albo dobro.
W tym sensie „błogosławienie nieprzyjaciół” nie polega na uznaniu ich czynów za dobre ani na akceptacji zła, lecz na zmianie źródła reakcji. Człowiek nie działa już według zasady odwetu, lecz według natury, która pochodzi od Boga. Jest to zgodne z tym, że wierzący sam został pobłogosławiony, gdy był jeszcze w stanie wrogości wobec Boga, jak wynika z całego przesłania Ewangelii.
Tak rozumiane błogosławienie obejmuje trzy powiązane elementy obecne w tych wersetach: słowo (mówienie dobra zamiast zła), czyn (dobrze czynić tym, którzy nienawidzą) oraz modlitwę (stawanie przed Bogiem za tymi osobami). Nie jest to więc jedynie forma językowa, lecz postawa, która obejmuje całe działanie człowieka.
W ten sposób polecenie błogosławienia nieprzyjaciół nie stoi w sprzeczności z zasadą z Hebrajczyków 7:7, ponieważ nie chodzi tu o przekazywanie wyższości, lecz o świadome wypowiadanie dobra i działanie w kierunku dobra wobec tych, którzy czynią zło.

